Podróż po wpisach. Rok 2011.

podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. “Wszystko niesie za sobą jakąś, hm, naukę. Tak. Złe chwile pomagają docenić szczęście. I nic się nie dzieje bez przyczyny.” Szybko nauczyłam się tego dzięki gorsetowi. Acz wtedy w „nic się nie dzieje bez przyczyny” widziałam jakąś …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Sierpień 2009 – grudzień 2010.

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Mając 17 lat, usnułam sobie teorię, że życie jest sinusoidą, a to dość krzywą i nieregularną, w której na szpilkowate wzniesienia przypadały Rowy Mariańskie wychyleń w dół. Wtedy też zaczęły pokazywać mi się na głowie pierwsze siwe …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Lipiec 2009. Oraz jak wyleczyłam się z Leśniowskiego-Crohna.

moja historia podróż po wpisach

“W szpitalu wylądowałam przez jakieś dziwne, nagłe problemy z brzuchem. Wyszedł ostry stan zapalny i podejrzanie brzmiące “nadżerki”, ciekawe, skąd to… Tak czy siak, pobyt był niemiły i nie chcę go wspominać zbyt często :)” Odsuńmy tę zasłonkę zakrywającą zejście do piekła. Dziś bowiem, moi drodzy, tam właśnie zabiorę Was na przechadzkę. Jeśli jesteś tu …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Czerwiec 2008 – lipiec 2009.

moja historia podróż po wpisach

W dzisiejszym wpisie nieco nadgonię z moimi przeżyciami z noszeniem gorsetu oraz ćwiczeniami, bo plan miał być nieco inny, a bardziej naukowe wpisy… nieco później :). Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta.   Pierwszego czerwca 2008 roku, na pierwszą rocznicę noszenia gorsetu, dokonałam …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Maj 2008.

podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. 15 maja 2008, a więc blisko rok od założenia gorsetu, czekała mnie kontrolna wizyta. Drżałam przed nią ze strachu. Mianowicie, już rok temu mój wiek kostny wynosił TH-3. TH-5 już właściwie oznacza koniec wzrostu kości. … Rok …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Moja historia (5).

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Wizyta we wrześniu przebieg miała dość zaskakujący. Również dla mojego ortopedy. Studiował moje zdjęcia RTG dość długo, po czym odchylił się w krześle i przez chwilę rozglądał się choćby zmieszany. Okazało się, że bez gorsetu skrzywienie zmniejszyło …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Moja historia (4)

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Nie przyszło mi długo cieszyć się skróceniem gorsetu. Szybko pojawił się u mnie nieopisywalny ból w lewym biodrze. Dosłownie w samym biodrze i dosłownie nieopisywalny. Coś jakby parzenie, a zarazem dziwne rwanie. Po jakimś tygodniu, gdy już …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Moja historia (3)

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Pierwszego czerwca 2007 roku dostałam na Dzień Dziecka niewątpliwie najbardziej dziwaczny prezent. Dzień był jednym z tych najbardziej upalnych czerwcowych. Powietrze wewnątrz przedziału było rozgrzane, aż zapierało dech w piersi. Przyklejona do wytartego, skórzanego siedzenia myślałam, że …

Czytaj dalej

Podróż po wpisach. Moja historia (2)

moja historia motywacja podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Po koszmarnej wizycie u ortopedy mama pocieszała mnie, że za tydzień znowu się do niego uda i porozmawia z nim na temat ewentualnego leczenia, i tylko w ostateczności zgodzi się na operację. Ja również byłam gotowa …

Czytaj dalej