Podróż po wpisach. Sierpień 2009 – grudzień 2010.

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Mając 17 lat, usnułam sobie teorię, że życie jest sinusoidą, a to dość krzywą i nieregularną, w której na szpilkowate wzniesienia przypadały Rowy Mariańskie wychyleń w dół. Wtedy też zaczęły pokazywać mi się na głowie pierwsze siwe …

Continue Reading

Podróż po wpisach. Lipiec 2009. Oraz jak wyleczyłam się z Leśniowskiego-Crohna.

moja historia podróż po wpisach

„W szpitalu wylądowałam przez jakieś dziwne, nagłe problemy z brzuchem. Wyszedł ostry stan zapalny i podejrzanie brzmiące „nadżerki”, ciekawe, skąd to… Tak czy siak, pobyt był niemiły i nie chcę go wspominać zbyt często :)” Odsuńmy tę zasłonkę zakrywającą zejście do piekła. Dziś bowiem, moi drodzy, tam właśnie zabiorę Was na przechadzkę. Jeśli jesteś tu …

Continue Reading

Skolioza a martwy ciąg – można czy nie?

inspirujące przypadki martwy ciąg skolioza a ćwiczenia siłowe

Czy można ćwiczyć martwy ciąg, mając skoliozę? Często się przecież słyszy, że dosłownie niszczy kręgosłup. Po co więc narażać i tak chory, krzywy kręgosłup na tak dewastujące ćwiczenie. Ja sama bałam się martwego ciągu. I nie wiem, dlaczego odważyłam się wykonać go po raz pierwszy. Kiedy się na tym przyłapałam – zaczęło narastać we mnie skonfudowanie. …

Continue Reading

Podróż po wpisach. Czerwiec 2008 – lipiec 2009.

moja historia podróż po wpisach

W dzisiejszym wpisie nieco nadgonię z moimi przeżyciami z noszeniem gorsetu oraz ćwiczeniami, bo plan miał być nieco inny, a bardziej naukowe wpisy… nieco później :). Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta.   Pierwszego czerwca 2008 roku, na pierwszą rocznicę noszenia gorsetu, dokonałam …

Continue Reading

Skolioza po zakończeniu wzrostu – postępuje czy się zatrzymuje?

inspirujące przypadki skolioza u dorosłych

Pamiętam, że lecząc swoją skoliozę – bo nie mogę powiedzieć, że za czasów mojego leczenia skoliozy, bowiem wtedy po prostu nie przetrząsałam internetu, a nawet gdybym, informacje nie były tak dostępne jak teraz – wierzyłam w to, że jak osiągnę dojrzałość kostną, tak wtedy – kaplica, pies pogrzebany, z moją skoliozą nic się już zrobić …

Continue Reading

Podróż po wpisach. Moja historia (5).

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Wizyta we wrześniu przebieg miała dość zaskakujący. Również dla mojego ortopedy. Studiował moje zdjęcia RTG dość długo, po czym odchylił się w krześle i przez chwilę rozglądał się choćby zmieszany. Okazało się, że bez gorsetu skrzywienie zmniejszyło …

Continue Reading

Podróż po wpisach. Moja historia (4)

moja historia podróż po wpisach

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, serdecznie zapraszam Cię do rozpoczęcia od strony o mnie , a następnie od tego posta. Nie przyszło mi długo cieszyć się skróceniem gorsetu. Szybko pojawił się u mnie nieopisywalny ból w lewym biodrze. Dosłownie w samym biodrze i dosłownie nieopisywalny. Coś jakby parzenie, a zarazem dziwne rwanie. Po jakimś tygodniu, gdy już …

Continue Reading